Placek po węgiersku to polskie danie złożone z dużego, chrupiącego placka ziemniaczanego oraz gęstego gulaszu wieprzowego. Nazwa nawiązuje do papryki i sposobu przyprawiania kojarzonego z kuchnią węgierską, ale sama potrawa nie jest tradycyjnym daniem węgierskim.
Czym jest placek po węgiersku?
To połączenie dwóch elementów przygotowywanych osobno. Najpierw powstaje aromatyczny gulasz z kawałkami mięsa, cebulą, papryką i przyprawami. Następnie smaży się duży placek z masy ziemniaczanej, zwykle nieco grubszy niż klasyczne placki podawane samodzielnie. Na świeżo usmażony placek nakłada się porcję gorącego sosu, a całość często składa na pół.
Największą zaletą dania jest kontrast tekstur: chrupiące brzegi i rumiana powierzchnia placka spotykają się z miękkim mięsem oraz intensywnym, gęstym sosem. Placek po węgiersku należy do sycących dań kuchni polskiej, spotykanych zarówno w domach, jak i w restauracjach.
Skąd wzięła się nazwa?
Określenie „po węgiersku” jest polskim nawiązaniem do smaków kojarzonych z Węgrami, przede wszystkim słodkiej lub ostrej papryki, mięsa duszonego w sosie i wyrazistego doprawienia. Nie oznacza to, że placek ziemniaczany z gulaszem jest klasyczną potrawą kuchni węgierskiej.
W polskiej kuchni podobne danie może występować jako placek po zbójnicku, po góralsku, cygańsku albo romsku. Nazwy bywają regionalne i często opisują bardzo zbliżone połączenie placka ziemniaczanego z mięsnym sosem. W praktyce dodatek papryki lub gulaszowy charakter potrawy często wystarczał, by pojawiło się określenie „po węgiersku”.
Jak przygotować placek po węgiersku?
Najlepiej zaplanować pracę w dwóch etapach. Gulasz potrzebuje czasu, aby mięso zmiękło, a sos nabrał smaku. Placki warto smażyć dopiero wtedy, gdy gulasz jest gotowy lub prawie gotowy.
Do przygotowania dania potrzebujesz następujących składników:
- Gulasz – około 1 kg wieprzowiny, na przykład łopatki, karkówki lub szynki, 2 cebule, 1–2 papryki, marchew, czosnek, bulion lub wodę, pomidory albo passatę, koncentrat pomidorowy, olej, słodką paprykę, odrobinę ostrej papryki, sól i pieprz.
- Placki – około 1 kg ziemniaków, 1 większa cebula, 1 jajko, 1 płaska łyżka mąki pszennej, sól, pieprz oraz olej lub smalec do smażenia.
- Do podania – kwaśna śmietana, świeże zioła, ogórki kiszone albo surówka.
Przygotowanie przebiega w następującej kolejności:
- Pokrój wieprzowinę w kostkę i krótko obsmaż na rozgrzanym tłuszczu. Nie przepełniaj patelni, ponieważ mięso powinno się zrumienić, a nie dusić od razu we własnym soku.
- Dodaj cebulę, marchew, paprykę i czosnek. Smaż przez kilka minut, następnie wsyp słodką paprykę i odrobinę ostrej papryki.
- Wlej bulion, dodaj pomidory lub passatę oraz koncentrat. Duś gulasz na małym ogniu przez około godzinę, aż mięso zmięknie, a sos zgęstnieje. W razie potrzeby dopraw go pod koniec gotowania.
- Obierz ziemniaki i zetrzyj je na drobnych oczkach tarki. Zetrzyj również cebulę, połącz masę z jajkiem, mąką, solą i pieprzem. Jeśli masa jest bardzo wodnista, odlej część płynu, ale nie wyciskaj jej całkowicie.
- Rozgrzej na patelni warstwę tłuszczu. Nakładaj porcje masy i formuj duże placki. Smaż je na średnim ogniu z obu stron, aż będą rumiane i dobrze ścięte w środku.
- Usmażone placki przełóż na chwilę na ręcznik papierowy. Podawaj od razu, z porcją gorącego gulaszu na wierzchu lub po złożeniu placka na pół.
Placki powinny być większe i nieco grubsze niż standardowe placki ziemniaczane. Nie rozprowadzaj jednak masy zbyt grubą warstwą, ponieważ środek może pozostać surowy, zanim powierzchnia się zrumieni. Ostrość sosu dopasuj do własnych upodobań, zwiększając ilość ostrej papryki stopniowo.
Najlepszy efekt daje podanie placka prosto z patelni. Gulasz przygotuj wcześniej, ale sam placek smaż tuż przed jedzeniem.
Odgrzewanie, szczególnie w kuchence mikrofalowej, sprawia, że ziemniaczana baza traci chrupkość i staje się gumowata. Sos można przechować osobno, natomiast placków nie warto smażyć „na zapas” z myślą o późniejszym podgrzewaniu. Kwaśna śmietana, ogórek kiszony lub lekka surówka dobrze równoważą ciężar mięsa i smażonych ziemniaków.
Placek po węgiersku jest więc polską interpretacją gulaszowych smaków. O jego jakości decydują dwa elementy: miękki, dobrze doprawiony gulasz oraz świeży, rumiany placek podany natychmiast po usmażeniu.