Strona główna Kultura

Tutaj jesteś

Street art w Polsce – szlakiem najpiękniejszych murali

Kultura
Street art w Polsce – szlakiem najpiękniejszych murali

Chcesz ruszyć w miasto i oglądać ściany zamiast witryn sklepowych? Z tego tekstu poznasz najciekawsze trasy, po których odkryjesz street art w Polsce. Podpowiem ci, gdzie szukać najpiękniejszych murali i jak ułożyć własny szlak.

Czym jest street art w Polsce dzisiaj?

Jeszcze dwadzieścia lat temu na wielu ścianach widziało się głównie nielegalne graffiti i proste napisy. Dziś polskie miasta inwestują w murale wielkoformatowe, zapraszają znanych artystów i tworzą całe szlaki murali, które stały się atrakcją turystyczną na równi z ratuszami czy katedrami. Do gry weszły samorządy, fundacje, domy kultury, a nawet biblioteki i szkoły, które traktują miejskie ściany jak otwartą galerię.

Twórcy sięgają po literaturę, historię, lokalne legendy, muzykę rockową, a nawet pamięć o Powstaniu Wielkopolskim. W wielu miejscach murale zastępują tradycyjne pomniki i spiżowe tablice. Zamiast ciężkiego monumentu powstaje kolorowa ściana, którą można oglądać z mostu, z nadmorskiego bulwaru albo z okna pociągu.

Polskie murale coraz częściej pojawiają się w rankingach światowych, a zdjęcia ścian z Warszawy, Łodzi czy Bydgoszczy obiegają media społecznościowe szybciej niż klasyczne pocztówki.

Jak zwiedzać Warszawę szlakiem murali?

W Warszawie street art rozlał się po całym mieście, ale najgęściej murali jest w centrum i na Pradze. Wiele z nich powstało w ramach projektów takich jak Street Art Doping, działania Fundacji Vlep[v]net czy konkursów organizowanych przez instytucje miejskie. To dobre miasto na pierwszy kontakt ze sztuką uliczną, bo na krótkim spacerze zobaczysz i murale patriotyczne, i komiksowe, i abstrakcyjne.

Centrum – murale między biurowcami

Między szklanymi wieżowcami wokół Ronda Daszyńskiego, Świętokrzyskiej i Jana Pawła II kryją się ogromne malowidła, które wielu osobom umykają, choć mijają je codziennie w drodze do pracy. Są tu projekty tworzone na zlecenie Narodowego Centrum Kultury czy miejskich instytucji, ale też prace zaproszonych zagranicznych twórców. Ściany dawnych kamienic stały się tłem dla historii o wolności, niepodległości i współczesnym mieście.

To właśnie w tej okolicy powstał mural związany z Świętem Niepodległości przy ul. Prostej oraz prace inspirowane myślą Jana Pawła II u zbiegu Świętokrzyskiej i Mariańskiej. Obok biurowca Atrium 2 zobaczysz natomiast ogromne „Zrównoważone miasto” Dawida Ryskiego, w którym pojawiają się bloki, wieżowce i zieleń – skrócona wizja współczesnej Warszawy.

Powiśle i okolice Tamki

Jeśli interesuje cię połączenie murali z muzyką, zajrzyj na ul. Tamka i w okolice zakątka Złotej Kaczki. Tutaj na ścianach pojawia się Fryderyk Chopin, symbole jego życia i twórczości, a cała kamienica zamienia się w wielki, muzyczny kadr. W tej części miasta swoje prace zostawili też artyści tacy jak Sepe i Chazme, kojarzeni z charakterystycznym, dynamicznym stylem i złożonymi kompozycjami figur.

Niedaleko Centrum Nauki Kopernik trafisz na bardziej popkulturowy klimat: superbohaterów w wydaniu streetartowym, kolorowe postacie i prace inspirowane komiksem. Ten fragment Warszawy pokazuje, jak różnorodna bywa sztuka uliczna – od poważnych tematów po zabawę formą.

Praga – najgęstsza galeria pod chmurką

Po drugiej stronie Wisły zaczyna się zupełnie inny świat. Na Pradze Północ znajdziesz dziesiątki murali na podwórkach, ścianach kamienic i przy oficynach. Część z nich powstała we współpracy z lokalnymi stowarzyszeniami jak GPAS, część w ramach programów rewitalizacji, a część jako działania oddolne. To tu pojawiają się murale o Wandzie Telakowskiej, murale piłkarskie, prace z dziećmi jako współautorami.

Przykładem takiego projektu jest mural z białą gęsią przy Brzeskiej, współtworzony przez dzieci, czy „East Side” Zbioka na Korsaka. W podwórkach przy ul. 11 Listopada zobaczysz kilka bardzo różnych ścian obok siebie – od prac o tematyce patriotycznej po abstrakcje. Praga jest dzielnicą, w której street art traktuje się jak sposób na ożywienie starych kamienic i wciągnięcie mieszkańców w działania artystyczne.

Dlaczego Łódź uchodzi za stolicę murali?

Łódź długo kojarzyła się z przemysłem tekstylnym i fabrycznymi kominami. Teraz wielu osobom przychodzi do głowy przede wszystkim Galeria Urban Forms i dziesiątki murali wielkoformatowych, które zamieniły ceglane ściany w otwarte muzeum pod gołym niebem. Przemysłowe dziedzictwo miasta stało się tłem dla eksperymentów artystycznych.

Na ścianach dawnych fabryk i kamienic przy ul. Piotrkowskiej i w jej bocznych zaułkach powstały prace artystów z całego świata: od figuratywnych postaci po geometryczne abstrakcje. Często nawiązują one do historii Łodzi, jej robotniczych tradycji i wielokulturowości, ale też do współczesnej codzienności mieszkańców.

Motywy przemysłowe i społeczne

W Łodzi łatwo znaleźć murale, które opowiadają o pracy w fabrykach, o kobietach z maszynowni, o dymiących kominach, ale też o marzeniu o lepszym życiu. Seria ścian określana jako „Przemysłowe inspiracje” pojawia się na terenach dawnych zakładów, gdzie kiedyś słychać było hałas krosien, a dziś widać wielkie malowidła. Wiele projektów organizowano jako współpracę artystów z mieszkańcami, którzy pilnowali, by na ścianach pojawiali się lokalni bohaterowie, a nie tylko anonimowe postacie.

W miejskiej przestrzeni wyróżniają się też prace o wątku patriotycznym i społecznym, jak mural Matki Polki czy ściany odnoszące się do polskiej historii najnowszej. Dla turystów przygotowano mapy z zaznaczonymi lokalizacjami, a lokalne organizacje prowadzą spacery szlakiem murali, podczas których można poznać kulisy powstawania każdej ściany.

Jak wygląda street art w Bydgoszczy i Wielkopolsce?

Bydgoszcz nie jest pierwszym miastem, które kojarzy się z muralami, a jednak powstało tu kilka ścian, o których pisały zagraniczne portale. Region Wielkopolski z kolei zbudował całą sieć tras: od patriotycznych murali powstańczych, przez trójwymiarowe panoramy miast, po kameralne deskale na wiejskich stodołach.

Bydgoszcz – Piotruś Pan i literackie inspiracje

Najgłośniejszym bydgoskim muralem jest Piotruś Pan przy ul. 3 Maja 16. Zajmuje dziesięć pięter, powstał jako wspólne dzieło dziewięciu artystów (m.in. Sainer, Bezt, Pener, Pain) i trafił do zestawienia „najbardziej niesamowitych murali wielkoformatowych” w serwisie Bored Panda. Dyskusję wywołał nawet kolor piżamy bohatera, o który spierali się mieszkańcy bloku.

W tej samej okolicy znajdziesz też pierwszy oficjalny bydgoski mural „Zamilcz” przy 3 Maja 14, zrealizowany z udziałem Grupy Twożywo, oraz literackiego „Ptasia”, inspirowanego powieścią Williama Whartona. Dalej w mieście czekają takie prace jak „Śniadanie mistrzów” (czytelny ukłon w stronę Kurta Vonneguta) czy autotematyczne „Samookreślenie”, gdzie kanciaste postacie malują same siebie.

Murale bohaterów i szyfrów

W Bydgoszczy wykorzystano także murale, by przypomnieć o ważnych postaciach związanych z miastem. Przykładem jest ściana poświęcona Marianowi Rejewskiemu przy ul. Gdańskiej 10, w której zakodowano nawiązania do szyfru Enigmy. Inny mural opowiada lokalną legendę o Kazimierzu Wielkim i temperamentnej Bydgoszczy, łącząc mit założycielski miasta z barwną ilustracją.

Street art w Bydgoszczy to nie tylko wielkie ściany, lecz także wlepki Friendly Faces autorstwa Somearta z charakterystycznym dymkiem „I am someart” oraz podwórka wypełnione mniejszymi realizacjami, jak przestrzeń przy klubie Mózg. Całość tworzy miejski krajobraz, który trzeba odkrywać zakręt po zakręcie.

Wielkopolska – panoramy miast i muralowe szlaki

W mniejszych miastach Wielkopolski murale stały się nową formą promocji. W Pyzdrach na ścianie hali sportowej przy ul. 3 Maja artysta Radosław Barek zaprojektował trójwymiarową panoramę miasteczka z zamkiem, ratuszem, kościołami i scenami z historii: pierwszym udokumentowanym wystrzałem artyleryjskim, plebanem szybującym w przestworzach czy czarownicami lecącymi na miotłach.

Przy nadrzecznej promenadzie pojawiają się z kolei małe „muralki”, mozaikowe schody w kształcie ryby i ściany inspirowane przedwojennymi fotografiami mieszkańców. Podobny charakter ma mural w Czarnkowie, który pokazuje panoramę miasta nad Notecią, widoczną z placu przy dworcu PKS, oraz prace w Nowym Tomyślu, gdzie na bibliotece miejskiej gra na saksofonie Jan Ptaszyn Wróblewski.

Leszno, Jarocin i Kalisz – miasta z własnymi mapami murali

Trzy wielkopolskie miasta – Leszno, Jarocin i Kalisz – przygotowały oficjalne trasy prowadzące od ściany do ściany. W Jarocinie murale wyrastają z rockowej historii miasta: nawiązują do festiwalu, zespołów i buntowniczego klimatu lat 80. Wytyczono tam dwie ścieżki: krótszą, niebieską wokół osiedla 1000-lecia i dłuższą, pomarańczową prowadzącą poza centrum.

W Lesznie znajdziesz murale inspirowane legendami (Dąbrówka i Wieniawita), lokalnym żużlem (byk z herbu miasta) czy postaciami jak Stanisław Grochowiak i Roman Maciejewski. Miasto przygotowało nawet quest „Szlakiem murali w Lesznie”, który prowadzi turystów poprzez zagadki i zadania do kolejnych ścian. W Kaliszu natomiast pojawiły się takie prace jak zielona twarz z napisem „Look around” na dziedzińcu hotelu Hampton by Hilton czy muzykujące postacie z muralu „Muzykanci”.

Patriotyczne murale powstańcze

Osobną kategorią są murale upamiętniające Powstanie Wielkopolskie. Z okazji setnej rocznicy wybuchu zrywu w całym regionie powstało kilkadziesiąt ścian, które w plastyczny sposób opowiadają o tamtych wydarzeniach. Zamiast statycznych pomników pojawiły się barwne, często trójwymiarowe kompozycje.

Szczególnie zapada w pamięć mural w Buku, wkomponowany w ceglane arkady hali sportowej. Przedstawia bezkrwawe rozbrojenie niemieckiego pociągu 25 grudnia 1918 roku, a z okien stacji wyglądają autentyczni powstańcy. W Powidzu na szkolnej ścianie pojawiły się postacie z Powstania narysowane przez dzieci, które artyści przenieśli na mural. Z kolei w Biedrusku wciąż można oglądać monumentalne jeździeckie przedstawienie powstańców, podczas gdy podobna ściana w Poznaniu została zamalowana.

Miasto Rodzaj murali Przykładowy motyw
Jarocin muzyka i historia festiwal rockowy i sceny z koncertów
Leszno legendy i sport byk żużlowy, lotnicze tradycje
Pyzdry panorama i historia armata, czarownice, Kazimierz Wielki

Jakie inne miasta warto odwiedzić dla murali?

Polski street art nie kończy się na Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy i Wielkopolsce. Na mapie murali wyróżniają się też Trójmiasto, Kraków, Wrocław, Poznań, Katowice i kilka nadmorskich miejscowości. Każde z nich wypracowało własny język wizualny i tematy, do których chętnie wraca.

Trójmiasto – sztuka nad Bałtykiem

W Gdańsku murale pojawiają się zarówno w historycznych dzielnicach, jak i na nowych osiedlach. Część z nich nawiązuje do morskiej historii miasta, stoczni, portu i Solidarności, inne sięgają po abstrakcję. Spacerując po dzielnicach oddalonych od ścisłego centrum, można trafić na całe pierzeje budynków pokryte malowidłami.

Gdynia postawiła z kolei na motywy żeglarskie, rodzinne i edukacyjne. Murale „Żeglarska pasja”, „Miasto przyjazne dzieciom” czy „Historia Gdyni” tworzą narrację o mieście powstałym nad morzem z marzeń o wolnym porcie. W Sopocie zobaczysz prace z silnymi odniesieniami do plaży i morza, jak „Morskie opowieści” czy „Spacer w chmurach”, które dodają koloru nadmorskim kwartałom.

Kraków i Wrocław – historia na ścianach

W Krakowie szczególnie interesujący jest Kazimierz, gdzie murale przeplatają się z żydowskimi knajpkami, synagogami i małymi galeriami. Ściany opowiadają o historii dzielnicy, przywołują sceny z kultowych filmów jak „Rejs” czy nawiązują do bogatej tradycji muzycznej miasta. Wiele z nich powstało w podwórkach, które zyskują dzięki nim nowy charakter.

Wrocław z kolei traktuje swoje ulice jak galerię. W różnych częściach miasta pojawiają się prace takich artystów jak NeSpoon z misternymi wzorami przypominającymi koronki czy Mariusz Waras z realistycznymi scenami jak „Pocałunek”. Murale mówią tu zarówno o historii miasta, jak i o codziennym życiu jego mieszkańców.

Poznań, Katowice i mniejsze ośrodki

Poznań ma własne, rozbudowane mapy murali, z których najbardziej znany jest trójwymiarowy mural na Śródce, przedstawiający scenę jak z pocztówki. Stał się wizytówką miasta, opisywaną w prasie podróżniczej, i zachęcił inne miejscowości do inwestowania w podobne realizacje. Na jego wzór powstały m.in. panoramy Pyzdr czy Czarnkowa.

W Katowicach street art towarzyszy przemianie dawnego miasta przemysłowego w ośrodek kultury. Murale Mariusza Warasa, Łukasza Bergera, NeSpoon czy Natalii Rak pojawiają się na ścianach starych budynków, które z ruin zamieniają się w kolorowe dominanty. Dla wielu osób to pierwszy krok do tego, by spojrzeć na Katowice inaczej niż tylko przez pryzmat kopalń.

Jak samodzielnie ułożyć własny szlak murali?

Jeśli chcesz zobaczyć najpiękniejsze murale w Polsce, warto zaplanować wycieczkę krok po kroku. W wielu miastach działają oficjalne strony projektów muralowych i punkty informacji turystycznej, które udostępniają mapy. Możesz też skorzystać z questów terenowych albo ułożyć trasę z pomocą map internetowych.

Przy planowaniu spaceru przydaje się kilka prostych zasad, które znacznie ułatwią ci zwiedzanie murali bez chaosu i zbędnych powrotów po śladach:

  • wybierz jedną lub dwie dzielnice zamiast całego miasta naraz,
  • zaznacz na mapie adresy murali, które szczególnie cię interesują,
  • sprawdź, czy dany mural wciąż istnieje, bo część ścian bywa zamalowywana,
  • połącz oglądanie murali z innymi punktami trasy, jak muzea czy kawiarnie.

Dobrym pomysłem jest też korzystanie z gotowych szlaków miejskich, takich jak trasy w Jarocinie, Lesznie czy Kaliszu. Dzięki nim nie tylko szybciej dotrzesz do wybranych ścian, ale poznasz także ich kontekst – lokalne legendy, historie bohaterów czy genezę powstania konkretnego projektu.

Wiele polskich murali powstało jako wspólne dzieło artystów i mieszkańców, którzy pilnowali, by na ścianach nie brakowało ich własnych historii i miejskich mitów.

Street art w Polsce stał się sposobem opowiadania o miastach, ich pamięci i marzeniach mieszkańców. Wystarczy wyjść na spacer, podnieść wzrok trochę wyżej niż zwykle i zacząć czytać te opowieści malowane na ścianach.

Redakcja borpince.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją odkrywa świat zdrowego stylu życia, diety i kultury. Chcemy dzielić się z Wami wiedzą, upraszczając nawet najbardziej złożone zagadnienia, by każdy mógł łatwo zadbać o zdrowie i cieszyć się bogactwem kultury na co dzień.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?