„Tort” to po polsku przede wszystkim odświętny, słodki wypiek cukierniczy. Forma „torta” może jednak oznaczać także zapożyczone określenie slangowe, używane w internecie jako obraźliwa etykieta kobiecej sylwetki. To nie jest błędna odmiana słowa „tort”, lecz odrębne, pejoratywne użycie.
Co oznacza słowo „tort”, a co „torta”?
Tort ma neutralne, kulinarne znaczenie. Jest to zwykle warstwowy wypiek z kremem, przeznaczony na uroczystości takie jak urodziny, ślub czy rocznica. W tym sensie słowo nie niesie żadnej oceny osoby ani jej wyglądu.
Torta funkcjonuje natomiast w części internetowego slangu, między innymi na TikToku. Określenie bywa kierowane do dziewczyn i kobiet o pełniejszych kształtach. Jego znaczenie zależy od kontekstu, ale w polskiej komunikacji internetowej ma zwykle negatywne, stygmatyzujące zabarwienie.
Dlaczego „torta” jest obraźliwa?
Źródłem tego użycia są zapożyczenia z języków obcych. W języku hiszpańskim torta może oznaczać ciasto lub placek, a w niektórych krajach także rodzaj kanapki. Włoskie słowo torta również odnosi się do słodkiego wypieku. Internet nadał temu wyrazowi nowe znaczenie, kojarząc jego formę z wyglądem kobiecego ciała.
W slangu określenie to służy ocenianiu sylwetki, seksualizowaniu jej i przypisywaniu osobie cech na podstawie wyglądu. Jest więc przejawem bodyshamingu, czyli zawstydzania lub poniżania kogoś z powodu budowy ciała. W tym kontekście „torta” może wzmacniać także seksistowskie stereotypy, ponieważ jest używana przede wszystkim wobec kobiet.
Najprościej rozdzielić oba znaczenia w następujący sposób:
- Tort – neutralny, odświętny wypiek cukierniczy.
- Torta – slangowe, pejoratywne określenie kobiecej sylwetki, powiązane z bodyshamingiem i stygmatyzacją.
Nie każda osoba używająca tego słowa musi znać jego pełny kontekst, ale brak świadomości nie usuwa możliwych skutków. Nazwanie kogoś „tortą” może sprawić, że osoba ta poczuje się oceniana, uprzedmiotowiona lub publicznie upokorzona. Dlatego lepiej nie powielać tego określenia jako żartu ani internetowego trendu.
Dlaczego warto uważać na slang internetowy?
Slang zmienia się szybko. Wyraz, który w jednym środowisku jest żartobliwym zapożyczeniem, w innym może być obelgą. Dotyczy to szczególnie określeń opisujących wygląd, płeć lub pochodzenie. Przed użyciem nowego słowa warto sprawdzić jego kontekst i zastanowić się, czy nie służy ono do poniżania innych.
Notka ekspercka: język internetu nie tylko opisuje rzeczywistość, lecz także wpływa na sposób postrzegania ludzi. Rozpoznawanie nowych słów ma sens wtedy, gdy pozwala lepiej rozumieć komunikację i reagować na przemoc słowną, a nie wtedy, gdy prowadzi do bezrefleksyjnego powielania obraźliwych etykiet.